Szlakami tatrzańskich kapliczek

Ks. St. Czernik
"Szlakami tatrzańskich kapliczek" Przewodnik. Kraków 1982



Rusinowa Polana
Wiktorówki
Kapliczka na Wiktorówkach
Goły Wierch
Przy drodze z Zazadniej na Wiktorówki
Polana Waksmundzka


Wiktorówki


a/ zarys historyczny

Historia, kaplicy na Wiktorówkach jest związana położeniem z Rusinowej Polany, zwanej również Rusinową Jaworzynką lub Rusinka. Rozciąga się półkolisto miedzy Gęsią Szyja a Gołym Wierchem, wysoko nad doliną Białki 1130-1330 m npm. /Z. i W. Paryscy, Encyklopedia Tatrzańska, s.190/

Już około 1860 r. Rusinowa Polana była własnością większej ilości gospodarzy z Gronia, Bukowiny, Białki, a także z Rzepisk. Jednym z współwłaścicieli był Szymon Kossakiewicz - ksiądz, który okresowo mieszkał na Polanie, a który miał pasterza Wojciecha Łukaszczyka "Kulawego" z Murzasichla. Ten 80-letni pasterz dokładnie pamiętał wydarzenia na Wiktorówkach. Mówił o nich: "Pasła tu owce 14-letnia dziewczynka, Marysia Murzańska, córka Sebastiana i Marianny Budz z Gronia. Jednego dnia rozpostarła się nad pastwiskiem mgła. Zbliżał się mrok, a Marysia zajęta czymś w szałasie, spostrzegła, że jej owce się gdzieś oddaliły. Pobiegła ich szukać i skierowała swoje kroki do pobliskiego lasu na Wiktorówkach. Mówiła do siebie, Matko Boża, gdzie moje owieczki. Nagle zobaczyła na drzewie olśniewająca jasność, a wśród jasności ujrzała piękna Panią... Po pozdrowieniu Jaśniejącej Pani przez Marysię, dziewczynka otrzymała odpowiedź, że owce nie zginęły i zaraz je zobaczy. Dostała też polecenie, aby upomniała ludzi, żeby zaprzestali grzeszyć i pokutowali za dawniejsze winy... Marysia wróciła na Polanę i opowiedziała wszystko, co ja spotkało. Pasterz księdza Kossakiewicza, W. Łukaszczyk przybił do świerka obrazek, chcąc w ten sposób upamiętnić to miejsce, w którym ukazała się postać". /J. Frejlak, W drodze, nr 9, "W Jaworzyńskim Rancho..."/.

Odtąd pasterze i robotnicy leśni przychodzili modlić się na to miejsce, wierząc, że jest ono znakiem niewidzialnej mocy i opieki nad grzesznymi istotami ludzkimi. Cudowne własności przypisywano też wodzie z pobliskiego obraza źródła, Papierowy obrazek uległ szybkiemu zniszczeniu, a na jego miejscu umieścił ktoś obrazek malowany na szkle.

Wreszcie nieznany ofiarodawca /prawdopodobnie leśniczy W. Bienkowski/ ufundował piękną płaskorzeźbę Matki Bożej, oprawił w ramy ze szkłem i umocował na drzewie. W końcu XIX w. domorosły cieśla-artysta wykonał kolejną kapliczkę, w której umieścił figurkę Matki Bożej Królowej Tatr. Obecnie figurka ta znajduje w ołtarzu głównym kaplicy. Kapliczka ta dotrwała do naszych czasów i zdobi obecnie zewnętrzną ścianę prezbiterium. W roku 1902 wybudowano małą kapliczkę na wzór szałasu pasterskiego i do niej przeniesiono figurkę Matki Bożej.

Żywot tej kapliczki nie był długi, gdyż wkrótce spłonęła. Ocalała figurka Matki Bożej i została umieszczona na pniu smreka, po częściowej restauracji, w skrzyniowej kapliczce, która w tym czasie nadal wisiała przy drodze. Kryła ona w swym wnętrzu krzyżyk i obrazek Świętej Rodziny.

Należy podkreślić, że śladem przebywania drewnianej figurki /Matki Bożej w ogniu jest osmolona dłoń prawej ręki figurki. /J. Frejlak/. Jednak nie zaprzestano myśleć o budowie nowej kaplicy. W roku 1921 Andrzej Budz z Wnęk, zamieszkały w Bukowinie, z pomocą gospodarzy z Brzegów zbudował nową kaplica z desek.

W 1932 r. za zachęta ks. Łaciaka z zebranych wśród gospodarzy desek i gontów, powiększono kaplica tak, że mieścił się w niej ołtarz i kilkoro ludzi. Roboty zostały wykonane za darmo przez mieszkańców Bukowiny i Brzegów. Pierwsza msza święta odbyła się dnia 2.VII.1932 r. Dobudowa została zniszczona przez "gwałtowna burzę zimowa". W r. 1936 ks. St. Fokx, nowy proboszcz parafii w Bukowinie wybudował nową kaplicę, która została wykończona w 1937 r. Poświęcenia kaplicy dokonał ks. Fokx w obecności ks. Łaciaka w dn. 4. X. 1938 r. /Ks. B. Łaciak, Dzieje Rusinowej Jaworzyny w Tatrach, s.2 i 3/

Zawierucha II wojny kwiatowej oszczędziła góralskie Sanktuarium Maryjne. W okresie okupacji hitlerowskiej, w czasach wzmożonych walk partyzanckich, na Wiktorówkach były odprawiane msze św. dla jakże znanych na Podhalu "Jędrusiów". Po zakończeniu wojny, w związku z rozwijającym się ruchem turystycznym, coraz liczniejsze rzesze młodzieży i dorosłych odwiedzają kaplicę.

W święta na małej Polanie gromadzą się pielgrzymki górali w bogatych strojach regionalnych, aby modlitwą i pieśnią religijną dziękować za otrzymane łaski i prosić o dalsza opiekę Królowej Tatr.

W kaplicy niestrzeżonej przez cały rok, otwartej dla wiernych . sporadycznie były w tym czasie odprawiane nabożeństwa. Najczęściej przez wędrujących pobliskim szlakiem księży. W niedzielę odprawiane były Msze św. przez Proboszcza lub ks. Wikarego z Bukowiny. Okresowo prowadzili duszpasterstwo oo. Marianie. W roku 1958, w porozumieniu z władzami diecezjalnymi i zakonnymi, placówkę na Wiktorówkach objęli oo. Dominikanie. Pierwszym organizatorem tej placówki był o. Paweł Kielar OP., zmarły 2.1.1972 r.

Dobudował on do kaplicy część północną w latach 1956-57 oraz kuchnię i sygnaturę. Dalsze prace budowlane prowadził o. Leonard Węgrzyniak OP, który w 1972 wybudował pokój nad północną częścią kaplicy, a w 1974 r. otoczył kaplicę krużgankami. Materiał na ten cel oraz robociznę ofiarowali bezinteresownie górale z Brzegów i Gronia. Budowa kierował Andrzej Bedy, cieśla z Bukowiny Tatrzańskiej. W r.1975 sygnaturkę zdobiącą dach sanktuarium wyposażono w trzy dzwony, wykonane na wzór owczych "zbyrcoków". Kaplica jest w dalszym ciągu przebudowywana i rozbudowywana. /Inwentarz kaplicy M. B. Jaworzyńskiej na Wiktorówkach/.

b/ architektura kaplicy

Kaplica usytuowana jest w górnej części Doliny Złotej /Z.W. Paryscy, Encyklopedia T., s. 601/ przy szlaku wiodącym z Zazadniej na Rusinową Polanę. Kaplica posiada podmurówkę granitową, która w północnej części mieści kuchnię turystyczną. Budowla ma formę wydłużonego prostokąta, zakończonego absydą. Z trzech stron kaplicę obiegają krużganki o jednakowym rytmie łuków, odpowiednio wyprofilowanych i kołowanych, wspartych na słupkach. W dolnej części biegnie deskowa balustrada.

Cała kaplica pokryta jest dwuspadowym dachem nieco rozwartym, który w północnej części posiada czteroboczna sygnaturkę. Pokryta jest ona namiotowym dachem, który jest zwieńczony metalowym krzyżem, w układzie krużganków zaakcentowane są obustronne wejścia przez dwuspadowy daszek ze szczytem, który jest nakołkowany w formie krzyża.

Nawę kaplicy tworzą dwa pomieszczenia bezpośrednio przylegające do siebie, których konstrukcja ścian jest deskowa, wewnątrz o układzie "w jodełkę". Południowe pomieszczenie zakończone jest absydą i nakryte kolebką, natomiast północne posiada poziomy strop deskowy nieco niższy od kolebki. Pomieszczenia te oddziela ściana działowa z dwuskrzydłowymi drzwiami. Okna kaplicy są przeszklone szkłem witrażowym umieszczonym w "maswerkach".

W gładko oszklonej absydzie jest wkomponowany ołtarz o dobrze wyważonych proporcjach i interesującym detalu, nawiązującym do tradycyjnego zdobnictwa meblowego podhalańskiego. Całość tworzy bardzo korzystną kompozycję wnętrza. Podniesiony jest nad poziom posadzki o jeden poziom - stopień. Mensa skrzyniowa o bogatym rzeźbieniu składa, się z trzech pól, w których są symbole religijne. Cokół nastawy ołtarza jest w formie "arkad" zakończonych gzymsem, na którym stoi górna część nastawy. Nastawa składa się z niszy, w której umieszczona jest figurka Matki Bożej, Królowej Tatr. Obramowana jest pięknie rzeźbioną ramą, obok której znajdują się dwa wyrzeźbione filary. Podtrzymują one główny gzyms, zakończony plecionką z krzyżem na kuli. Ołtarz ten został zaprojektowany przez stolarza, artystę Andrzeja Gracę z Zubsuchego w r. 1937.

Okładka książki 'Królowa Tatr' (6kB) Figurka matki Bożej jest wykonana z drzewa lipowego, o bardzo realistycznych kształtach. Pokryta jest ona farbami olejnymi, które z czasem ściemniały i nie rażą kontrastem barw. Skronie Matki Boskiej ozdobiono koroną, w dłoni trzyma dość pokaźnej wielkości berło, korona jest ze srebra starannie grawerowana. Insygnia te zostały ufundowane później jako wotum. Obecnie kaplica jest w dalszej przebudowie. Z projektów, które są do realizacji, można wywnioskować, że powstanie ładny odcinek budownictwa sakralnego, regionalnego. Należy jeszcze wspomnieć o konfesjonale - ambonie, które znajduje się w południowej stronie za kaplica. Wcięta jest w stok skarpy. Dolna część kryje się prawie w całości w stoku, z przeznaczeniem na konfesjonał. Z trzech stron konfesjonał obiega głęboki okap, który w górnej części przechodzi w pomieszczenie ambony. Ambona z trzech stron posiada balustradę nieco wystającą ponad daszek okapu, której zewnętrzna strona posiada dekoracyjny motyw "liliowy". Pokryta jest czterospadowym daszkiem /namiotowym/ wspartym na czterech słupach i zakończonym metalowym krzyżem. Dodatkowym motywem dekoracyjnym, który zauważamy, jest ząbkowe zakończenie okapów w daszkach. Ambona ta w uroczystości odpustowe spełnia niekiedy rolę ołtarza do odprawianie Mszy św.; w całości z otoczeniem wyradza efektowną formę architektoniczną.

na górę

Kapliczka na Wiktorówkach


Kapliczka na Wiktorówkach. Fot. Jacek Kowner(13kB)Ostatnia kapliczką, jaka została wybudowana, a zarazem najpiękniejsze w Tatrzańskim Parku Narodowym, jest Kapliczka na Wiktorówkach. Umieszczona jest ona w miejscu, gdzie, jak mówi tradycja, Marysi Murzańskiej ukazała się Jaśniejąca Pani. Miejsce to znajduje się przy szlaku wiodącym z kaplicy na Wiktorówkach na Polanę Rusinową. Kapliczka stoi na sękatym pniu, który jest okorowany. W całości tworzy on miniaturowy domek w stylu zakopiańskim. Posiada cokół, na którym jest wyrzeźbiona rozeta i kwiaty zdobnictwa podhalańskiego. Cokół jest uwieńczony gzymsem w formie okapu. Na nim wznoszą się ścianki z belek zakończone ostatkami. Ostatnie belki są wydłużone i końce ich są wyprofilowane w formie rysiów, na których spoczywa namiotowy daszek trzysortowy. U dołu daszek zakończony jest ząbkowo. Tak samo zakończony jest na cokole. Ostatni sort dachowy okuty jest blachą, w którym utwierdzony jest pazdur w formie kwiatu, z którego wyrasta krzyżyk. Z przodu przed wnęką tej kaplicy umieszczona jest wierna kopia figurki Kątki Bożej Królowej Tatr /Jaworzyńskiej/, dłuta słowackiego profesora, który nie ujawnił swego nazwiska.

Kaplica została wykonana w roku 1972, jak wskazuje napis na niej wyryty. Ustawiona została w 1973 roku przez Ojca Leonarda Węgrzyniaka. Obok kapliczki umieszczona jest tablica, pokryta jednospadowym daszkiem, przytwierdzona do słupa. Tablica zawiera następującą treść: "TU NA TYM MIEJSCU POWYŻEJ ŹRÓDŁA WŚRÓD GAŁĘZI DRZEW SMREKA UJRZAŁA MARYSIA MIURZAŃSKA JAŚNIEJĄCĄ OSOBĘ W ROKU 1891".

na górę


Przy drodze z Zazadniej na Wiktorówki

Krzyż ten został pocieszony 17.VIII.1974 r. przez prof. Jacka Frejlaka z Warszawy w jego osobistej intencji. Długość krzyża wynosi 40 cm, a szerokość 25 cm. Chrystus wyrzeźbiony jest przez samego fundatora w drzewie lipowym.

na górę


Kapliczka na Hali Rusinowej


Kapliczka umieszczona jest na świerku w środku Polany, przy szlaku na Gęsią Szyję. Zrobiona została w latach 1919-20 przez Ludwika Kobylarczyka na pamiątkę jego ślubu z Anielą Nowobilską /5.II.1919/. Jest to typ kapliczki skrzynkowej, pokrytej dwuspadowym daszkiem. W swym wnętrzu mieściła ludowy krzyżyk i obrazki /olejodruki/, z których jeden zachował się do dziś z napisem na odwrocie "Królowo Polski, gdy kraina nasza Królestwem Twojem, poprzyj naszą sprawę: wprowadź górali pod ojców poddasze, wróć Polsce Czace i Spisz i Orawę! Kochanemu ludowi polskiemu na Spiszu, Orawie i Czacy. Z błogosławieństwem ofiaruje Władysław Bandurski Biskup".

Po II wojnie światowej Aniela Kobylarczyk umieściła w tej kapliczce figurę Matki Bożej Loretańskiej, a gdy latem 1972 usunięto z niej krzyżyk, który położono pod amboną, znajdującą się na zewnątrz kaplicy w Wiktorówkach, w kapliczce umieszczono obrazek Matki Boskiej Jaworzyńskiej. W 1973 wymieniono ten obrazek na drzeworyt św. Jacka, który znajduje się do dzisiaj.

na górę


Goły Wierch


Goły Wierch leży na wys. l206 m npm. Jest to polana rozciągająca się na zachód od Łysej Polany, położona między Rusinowa Polana a Wierchem Porońca. /Z. W. Paryscy, Encyklopedia/.

W końcu XIX w. postawił tu krzyż zbójnicki Stanisław Rusin w miejsce popełnionego morderstwa. Krzyż był kilkakrotnie wymieniany. Po zniszczeniu ostatniego, który oznaczony był u góry symbolami liter "J.K.S.B."; Jezus-Krystus-Syn-Boży, krzyż ten powaliła wichura w maju 1968 r. Schowany był w szałasie Anieli i Ludwika Kobylarczyków, spłonął dn. 27.1.1972 r. w czasie pożaru szałasu. W 1970 r. ks. P. Zybert z Poznania z grupą studentów wzniósł krzyż na Gołym Wierchu. Umieścił na nim tabliczkę z napisem "Królowi Ciszy". Od 1973 r. odprawiane są pod nim msze św. w dniu 17.VIII z procesją ze świecami o godz. 21, która to procesja wychodzi z kaplicy z Wiktorówek. Krzyż wykonany jest z okrąglaków pozbawionych kory, o wys. 10 m., a osadzony w kamieniach bez zaprawy. Stoi po lewej stronie szlaku /zielonego/ Wierch Poroniec - Rusinowa Polana.

na górę


Polana Waksmundzka


Rozciąga się u stóp Koszystej na wys. 1365-1420 m. Jest to jedna z najpiękniejszych łąk tatrzańskich, na której szałasy skupiają się w południowo-zachodniej części. Nazwa pochodzi od wsi Waksmund, na której do 1824 wypasali owce wyłącznie waksmundzianie. Krzyż stojący przy szlaku wykuty został w Kuźnicach, a fundowany jest przez inicjatora ochrony kozic M. Nowickiego ok. r. 1868 /J. Nyka, Tatry Polskie, s.133/. Krzyż ma wysokość 3 m. Posiada metalowa pasyjkę Chrystusa o długości l m. oraz tabliczkę I.N.R.I. Jest on otoczony ładnie zaprojektowanym płotkiem metalowym.

Ks. St. Czernik "Szlakami tatrzańskich kapliczek" Przewodnik. Kraków 1962
na górę


©1999-2000 Jacek Kowner