Album Marka 1972

Lipiec’72. Pierwsze lato nowego szałasu. W „Krywaniu” nie było jeszcze salonu. Gdy przy stole jedliśmy obiadek, to za ścianą „rąbał” byczek. Zapach ekologiczny, więc nikomu to nie przeszkadało.

Lipiec’72. Jadzia, Marek, drabina. Nie pamiętam kto dostał do ręki aparat, ale skutecznie nas skadrował z drabiną, co w przedwojennej „skrzynce” Voigtländera było sztuką.

Sierpień’72. Polana pod Woloszynem. Szliśmy na Wołoszyn „pod włos”. Siedzimy: Jadzia, ??, ??, Wojtek, Mariola, głowa Sławka, Jacek Antowski, plecy Hanki, Grzegorz.

Sierpień’72. Wołoszyn, gdzieś na ścieżce. Odpoczywa od lewej noga Grzegorza, ???, Hanka, Jadzia, nad nią Sławek, ???, Jacek Antowski.

Sierpień’72. Gdzieś na grani Wołoszyna. Od lewej siedzi: Mariola, Jadzia, Grzegorz leży, ???, ???, Sławek

Sierpień’72. Janek, czyli An, ???, kawałek Grzegorza Skalczyńskiego oraz sądząc po brodzie – nos Jacka Antowskiego. Trochę skomplikowane, ale prawdziwe.

Sierpień’72. Jacek, świeżo po skończeniu medycyny. Rok wcześniej, w starej kolibie słuchaliśmy jego wykładu na temat „Z czego jest świat zbudowany?”. Po porównaniu znanej obecnie masy ziemi z oszacowaną łączną masą ekskrementów, wydalanych na przestrzeni dziejów przez wszelkiego rodzaju istoty żyjące, wyszło mu, że może jednak, choć nie jest to całkiem pewne, ale można by przyjąć hipotezę, z pewnymi zastrzeżeniami oczywiście, że…

Sierpień’72. Brydżyk. Jak zwykle trzy bez atu, bez trzech. Po prawej Jadzia i nos chyba Hanki Zagórskiej, w środku ???. Może jak się rozpozna, to się odezwie.
Poprzedni
Album Marka 1973
Nowsze




















