Album Marka 1973

Sierpień'73. Rodzice przyjechali mnie odwiedzić. Ojciec tak to opisuje: "Na zdjęciu jest uwieczniona niewiara Babki w to, że Marek już nie śpi, bo do południa brakowało jeszcze ze dwie godziny. Weszła osobiście szukać go w sianie, a wchodząc, w połowie drabiny spojrzała w dół, uszczelniła spódnice i zwracając sie do mnie poprosiła: "Nie potrzcie sie panie do góry, bo wom sie uoko zaprósy...". Nie mogła w to uwierzyć, ale Marka rzeczywiście w tym sianie nie było". Wyjątkowo byłem w górach. Zdjęcie znalazłem w październiku, w szałasie na półce. Kto je zrobił?...

Sierpień'73. Ewka po wypadku. Była poraniona, ale ćmika nie mogła sobie odmówić. Od lewej: Marylka, goprowiec, Jacek Frejlak w kłębach ewkowego dymu, 2 x goprowiec, Janek Lulek, Kulka. Żeby panowie goprowcy się nie zmęczyli pomogliśmy im zwieźć Ewkę na Palenicę. Pomysł średni. Po tych schodach łatwiej byłoby ją znieść na plecach. Ewa jest lżejsza niż ten wózek.

Sierpień'73. Od lewej: koleżanka Ewy (chyba Marysia), niżej Janek, na dole głowa Majki, nad nią Jacek Frejlak. Przy toboganie dwaj goprowcy, pasek trzyma "ciocia" Wanda z Wrocławia. I tak im zwiała ze szpitala mimo tych pasków. Trzy dni później była już z nami na Wołoszynie.

Sierpień'73. Ewka odjechała. Kombinujemy co z nią będzie. A było to, że po dwóch dniach urwała się ze szpitala i była z powrotem na Rusince.

Sierpień'73. Wojtek Swoboda, Ewa i Monika Jaroszyńska - idziemy do Dol. Waksmundzkiej i na Wołoszyn. Coś koło szóstej rano...

Sierpień'73. Dol. Waksmundzka. Wojtek daje odpoczynek płucom zmęczonym wdychaniem tlenu, Ewa pokazuje palcem niedźwiedzia, Monika prezentuje przepiękną linię brzucha...

Sierpień'73. Podchodzimy na Wołoszyn z górnego pietra Doliny Waksmundzkiej. Wojtek niesie kubełek z wodą z potoka Waksmundzkiego, bo na górze będzie się chciało pić.

Sierpień'73. Już na Wołoszynie. Monika zbiera się do lotu. Przyjeżdżała z Ziutą Poturnicką, nosiła 30-kilogramowe wory i miała patent na nowe buty - chodzić pół dnia w potoku, aż zmiękną.

Sierpień'73. Mańcia na sianie. Wtedy bywało tam trochę świeżego siana. Potem z latami siano robiło się coraz twardsze, ale gnaty były młode i nie bolały.

Sierpień'73. Jaś Carlson. Miał wyjątkową pamięć. Nauczył się mówić po włosku z tekstów piosenek. Nie było pod ręką Włocha żeby go zweryfikować.

Wrzesień'73. Jadzia, papieroski, Mańcia. Rodzice wypuszczają dziecko samo na wakacje, a ono ulega deprawacji paląc papierosy, a nierzadko i pijąc alkohol.

Wrzesień'73. Dolina Waksmundzka. Łojenie śnieżnego progu. Od góry - głowa Gienia, noga Jacka, "biodra" Małgosi, plecy Jadzi, całość Kleczesi.

Wrzesień'73. Dolina Waksmundzka znad śnieżnego progu. Dalej Gęsia Szyja, a niżej po prawej kawałek Rusinki.

Wrzesień'73. Wołoszyn. Po kolei: Gienek, nogi Jadzi, Jacek Antowski, Ewa Kleczewska czyli Kleczesia, Małgosia, Kaju, Sławek.

Wrzesień'73. Wołoszyn. Sławek, Jadzia, Kleczesia, Gieniu. Potem, w żlebie schodzącym spod Turni nad Dziadem na Polanę pod Wołoszynem, Kleczesia "leciutko, na palcach, tańczyła sobie walca".

Wrzesień'73. Jacek Antowski z Małgosią (Sokołowską?) wiezie do domu koński łeb - łup znaleziony na Polanie Pod Wołoszynem. W środku Jadzia.

Wrzesień'73. Pod ścianą Żabiego Niżniego. Grzebie w plecaku Gieniu Kwieciński, poprawia krawat Wojtek Nawrocki.

Wrzesień'73. Leniwe popołudnie. Od lewej Alicja, Gieniu, Wojtek Nawrocki, niżej Gaba portretuje Alicję, jeszcze niżej Jadzia, pod oknem Mojżesz.

Wrzesień'73. Krywań w nocy. Pełnia była. Te skośne kreski na niebie, to dowód na to, że ziemia jednak się kręci.
Poprzedni
Album Marka, 1975-79
Nowsze
















































